PSC

PSC – Primary Sclerosing Cholangitis – Pierwotne Stwardniające Zapalenie Dróg Żółciowych.

W Polsce choruje na PSC około 4000 osób, jest to więc dość rzadka choroba cholestatyczna dróg żółciowych. Chorują najczęściej młodzi mężczyźni  – 2/3 chorych. U 70-80% pacjentów z PSC diagnozuje się różnego rodzaju towarzyszące przewlekłe, nieswoiste choroby jelit (Wrzodziejące Zapalenie Jelita Grubego – WZJG,  chorobę Leśniowskiego-Crohna). Z powodu braku skutecznego leczenia, mimo że choroba dotyka jedynie ok. 1 osobę na 100 000 Polaków – jest to bardzo poważny problem zdrowotny, jak i społeczny.

Jest to choroba praktycznie nieuleczalna, która w rezultacie prowadzi do marskości, raka dróg żółciowych (ok. 13% ryzyko), transplantacji wątroby, albo do śmierci. PSC niesie za sobą także ryzyko zachorowania na raka okrężnicy u pacjentów z jednoczesnym WZJG.

Etiologia PSC, czyli jej przyczyny nie są do końca znane, uważa się jednak, że jest to choroba autoimmunologiczna, a przemawiać ma za tym szereg innych zdiagnozowanych u osób z PSC chorób autoimmunologicznych, np. wspomnianych już wcześniej chorób jelit na podłożu autoagresji, jak np. wrzodziejące zapalenie jelita grubego.

PSC charakteryzuje się typowym dla tego schorzenia obrazem w ECPW (wsteczna cholangiopankreatografia, za pomocą endoskopii), USG, rezonansie magnetycznym dróg żółciowych (z kontrastem i bez), tomografii komputerowej (TK) – naprzemienne zawężenia i poszerzenia odcinków przewodów żółciowych wewnątrz i zewnątrzwątrobowych, tworzących „koraliki”, czy też jak ktoś woli „różaniec”. Diagnozę PSC stawia się głównie po wykluczeniu PBC za pomocą badań przeciwciał autoimmunologicznych. Chorobie towarzyszą podwyższone parametry GGTP (gammaglutamylotranspeptydazy) i ALP (fosfatazy zasadowej) oraz bilirubiny (60% pacjentów), a także ALAT i ASPAT. U niektórych pacjentów stwierdza się obecność przeciwciał autoimmunologicznych – ANCA.

Próby leczenia pacjentów z PSC lekami sterydowymi (encorton), czy immunosupresyjnymi nie przyniosły oczekiwanych efektów.  To ma przemawiać przeciw hipotezie o autoimmunologicznej etiologii PSC.

Obecnie obowiązujące standardy leczenia, to tak naprawdę leczenie objawowe – np. poszerzanie zawężonych odcinków przewodu żółciowego, najczęściej endoskopowo za pomocą balona, albo zakładając tak zwane „stenty” w miejscach przewężeń. W końcowym okresie niewydolności wątroby – transplantacja wątroby.

Kwas ursodeoksycholowy (UDCA) w leczeniu PSC – miał za zadanie poprawić przepływ żółci, zmniejszyć cechy cholestazy, przedłużyć życie pacjenta, poprawić jakość jego życia. W efekcie stosowany w dawce ok. 15-20 mg / kg masy ciała / dobę poprawia parametry biochemiczne, ale nie ma wpływu na czas przeżycia pacjenta.  Leczenie to ma więcej przeciwników, niż zwolenników, badania nie potwierdzają korzyści płynących z podawania UDCA u pacjentów z PSC. Amerykańskie Stowarzyszenie na Rzecz Badania Chorób Wątroby – AASLD (2010 r.) nie zaleca stosowania UDCA przy PSC, Europejskie Stowarzyszenie Chorób Wątroby – EASL (2009 r.) zaleca. Polskie Towarzystwo Gastroenterologii (2013 r.) nie rekomenduje. American College of Gastroenterology (2015) nie zaleca dawek UDCA powyżej 28 mg/kg masy ciała / dobę. Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji wydała w 2017 roku decyzję (nr 360/2017) o niezasadności refundacji UDCA dla pacjentów z PSC.

Paskudnie…

Autor tego opracowania sam choruje od dziecka, a dokładnie od 14 roku życia (czyli już 34 lata) na przewlekłą chorobę przewodów żółciowych (cholangitis chronica), którą poprzedziło usunięcie cysty przewodu żółciowego wspólnego (9 x 11 cm), zakażenie HCV i HBV przy operacji lub transfuzji krwi, nakładające się więc hepatitis c/b (WZW C i B) na cholangitis, łącznie już 3 zabiegi-plastyki przewodu żółciowego wspólnego (z cholecystostomią – usunięciem pęcherzyka) i zespoleniem przewodowo-dwunastniczym (poniżej naturalnego ujścia przewodu żółciowego wspólnego. Od wielu lat zmagam się z cholestazą.

PSC jest chyba najbliższe mojej, wrodzonej, nieokreślonej (genetycznej?) chorobie przewodów żółciowych. Stąd jest to choroba bliska mojemu ciału i sercu (czy też duszy).

Przez 34 lata wypracowałem sposoby na życie z chorobą, które to doświadczenia przekazuję ludziom z PSC (i PBC, i innymi chorobami wątroby z cechami cholestazy) od blisko 20 lat. Niektóre przynoszą im dużą poprawę jakości życia.

Między innymi:

– No-Spa (drotaweryna) + Tramal  (chlorowodorek tramadolu) – przy atakach kolki żółciowej wg mnie to najefektywniejsze działanie rozkurczowo, upajająco, przeciwbólowe (3 w 1)

– ciepłe okłady na brzuch (termofor, poduszka elektryczna, czy nawet suszarka) przy atakach kolki żółciowej

– „płukanie się” przy żółtaczkach mechanicznych lemoniadą z cytryny, miodu i wody (niegazowanej), a także korzystanie z krótkich naświetleń w solarium lub na słońcu – przy cechach cholestazy, swędzenia skóry, zażółceniu skóry i błon śluzowych

Ziołolecznictwo.

Od marca 2018 roku, czyli już prawie 10 miesięcy (data publikacji: styczeń 2019 r.), prowadzę leczenie ziołowe 1 przypadku PSC za pomocą ziół o szerokim działaniu: przeciwautoimmunologicznym (zakładając, że PSC to jednak choroba autoagresywna), przeciwzapalnym, rozkurczowym na mięśnie gładkie brzucha , regulującym przepływ żółci, ogólnie hepatoprotekcyjnie.

Zioła wykonuję pod postacią wyciągu alkoholowo-wodnego, około 20 ziół jest ekstrahowanych za pomocą 40% alkoholu etylowego w stosunku 1:5 (1 część ziół : 5 części alkoholu 40%), następnie po okresie maceracji łączę uzyskaną tincturę („nalewkę”) z miodem w stosunku 2:1. Stosuje się ją 2 razy dziennie, pijąc po 25 ml, co 12 godzin.

Pacjenta mam nietypowego dla PSC, bo to kobieta. Bez obecności przeciwciał ANCA, z diagnozą postawioną na podstawie rezonansu, podwyższonych parametrów GGTP oraz fosfatazy alkalicznej oraz przy wykluczeniu innych możliwych chorób wątroby.


Wyniki w skrócie:

normalizacja (ALP) fosfatazy alkalicznej (pełen sukces)
spadek średniej GGTP z 260 na 160 IU/ml  (sukces połowiczny, norma do 71 IU/ml)
brak incydentów podwyższonej wartości AlAT w okresie leczenia
– poprawa samopoczucia, zmniejszenie objawów gastrycznych (np. mdłości) i problemów jelitowych (np. wzdęć i biegunek)
– poprawa apetytu, tolerancja pokarmów uprzednio nietolerowanych przez układ pokarmowy
– spadek częstotliwości infekcji zatok i dróg oddechowych, w efekcie brak konieczności antybiotykoterapii w tym 10 miesięcznym okresie leczenia ziołowego.


Opis przypadku.

Pani Anna M. ma 38 lat. Chorobę zdiagnozowano u niej w 2013 roku (6 lat temu), gdy wykryto wysokie GGTP (259 IU/ml). Od tamtej pory przeszła całą możliwą diagnostykę, która wykluczyła istnienie innych chorób wątroby (w tym PBC i AIH – wszystkie przeciwciała autoimmunologiczne są ujemne), a powtarzane bardzo często badania krwi ukazują stale podwyższone wartości GGTP (zakres 122 – 417 UI/ml) oraz fosfatazy alkalicznej.

Wyniki ALAT (fosfatazy alaninowej) podwyższone były tylko czterokrotnie w okresie tych 6 lat (norma do 31 UI/ml):

71 IU/ml – 2.02.2015

82 IU/ml – 24.08.2015

36 IU/ml – 10.02.2016

51 IU/ml – 5.01.2018

Rezonans dróg żółciowych (bez kontrastu) w 2014 roku nie ukazywał zmian typowych dla PSC (brak zmian, wszystko wygląda OK). Podobnie TK, a także biopsja wątroby w 2015 roku.  Fibroscan pokazał mediana 4,3 kpa, czyli F0 (brak zmian zwłóknieniowych).

Rezonans (bez kontrastu) w 2018 roku ukazuje już obraz, który „może odpowiadać PSC„. Zwraca uwagę poszerzenie i zawężenie przewodu żółciowego wspólnego (0,2-0,5mm).

Bilirubina zawsze w normie, zakres od 0,4 do 0,8 (n. do 1,2).

Można domniemać na tej podstawie, że choroba trwa niedługo.
Pacjentka bez 100% rozpoznania, z zaleceniem stosowania UDCA i okresowymi kontrolami.

GGTP przed leczeniem ziołowym.

Wyniki GGTP w 23 oznaczeniach w okresie od sierpnia 2013 roku do stycznia 2018 roku wykazują średnią tendencję rosnącą.

Średnia GGTP w 2013 roku – 189 IU/ml

Średnia GGTP w 2014 roku – 270 IU/ml

Średnia GGTP w 2015 roku – 286 IU/ml

Średnia GGTP w 2016 roku – 242,2 IU/ml (z jednym bardzo niskim wynikiem obniżającym średnią z tego roku, który może być wynikiem błędu laboratoryjnego, bo odbiega od wszystkich innych wyników z 5 lat – 117 UI/ml, pozostałe 3 wyniki to 261, 284 i 317 IU/ml)

Średnia GGTP w 2017 roku – 280,5 IU/ml

5 stycznia 2018 roku ostatnie oznaczenie GGTP przed rozpoczęciem leczenia w marcu wykazało 408 IU/ml i od takiej wartości rozpocząłem leczenie.

Średnia GGTP ogólna w tym okresie (przed leczeniem ziołowym) : 261 IU/ml

GGTP w okresie leczenia ziołowego.

W okresie od 15 marca 2018 roku, do 19 grudnia 2018 roku Pani Anna M. będąc na „moim” leczeniu ziołowym wykonała 5 kolejnych pomiarów GGTP:

140 IU/ml – 10.05.2018

212 IU/ml –  3.09.2018 (pacjentka odstawiła UDCA – co mogło mieć wpływ na ten nieco wyższy wynik)

140 IU/ml –  5.10.2018

175 IU/ml –  12.11.2018

144 IU/ml – 19.12.2018

Średnia GGTP z okresu leczenia ziołowego w 2018 roku wyniosła: 162,2 IU/ml

Jest to wynik niższy:

– od średniego z okresu 5 lat poprzedzających leczenie ziołowe o około 100 IU/ml (dokładnie 99,8 IU/ml),

– w porównaniu z rokiem poprzednim o blisko 120 IU/ml (dokładnie 118,3 IU/ml),

– a od wyniku z przed rozpoczęcia leczenia o 245,8 IU/ml.

Dla zobrazowania efektów spadku poziomu GGTP pozwoliłem sobie zamieścić poniższy wykres.

Wykres wyników GGTP 

Fosfataza alkaliczna (zasadowa) przed leczeniem ziołowym.

Średnia wyników ALP w 20 pomiarach w okresie od 4 grudnia 2013 do 5 stycznia 2018 roku wyniosła: 185,4 IU/ml

W  2013 r. (1 oznaczenie)  – 178 IU/ml

W 2014 r. (5 oznaczeń) średnia – 224,4 IU/ml

W 2015 r. (7 oznaczeń) średnia – 187,7 IU/ml

W 2016 r. (4 oznaczenia) średnia – 145 IU/ml

W 2017 (do 5.01.2018 roku – 3 oznaczenia) średnia – 168,6 IU/ml

Ostatnie oznaczenie przed leczeniem 5.01.2018 r. – 228 IU/ml

 

Fosfataza alkaliczna (zasadowa) od momentu wdrożenia leczenia ziołowego.

W 5 oznaczeniach od 5.01.2018 do 12.01.2019 średnia ALP wyniosła 134 IU/ml,
a ostatnie oznaczenie 12.01.2019 wyniosło 135 IU/ml.

Średnia z okresu leczenia (03.- 12.2018 r.) jest niższa:

– od średniej z okresu z przed leczenia o  51,4 IU/ml,

– od średniej z ubiegłego roku (2017) o 34,6 IU/ml,

– a od ostatniego odnotowanego pomiaru przed leczeniem o 94 IU/ml.

 

Opinia własna nadesłana przez Panią Annę – za którą serdecznie dziękuję :

„Moje wnioski po dłuższym stosowaniu nalewek:

Przed stosowaniem bardzo często chorowałam na zapalenie zatok, przynajmniej 5-6 razy w przeciągu roku. Zawsze kończyło się antybiotykiem. Czasami leczenie trwało bardzo długo. Kiedy usłyszałam, że może to być PSC zaczynałam chorobę ze swędzeniem skóry zwłaszcza głowy i pleców (ustępowało po dłuższym stosowaniu Ursofalku), biegunkami i wymiotami po zjedzeniu bardziej tłustych posiłków. Z biegiem czasu dochodziły inne objawy: skłonność do występowania siniaków, większa męczliwość, bóle kolan, bóle w górnym prawym kwadracie pod żebrami (w pewnych okresie naprawdę mocne), ale najbardziej uciążliwe skłonność do mdłości zwłaszcza po zjedzeniu bardziej tłustego posiłku np. pizza, sałatka z majonezem (przez pewien czas stosowałam Kreon 25 tys).

Po ponad roku stosowania nalewek zauważalne jest zwłaszcza poprawa stanu odpornościowego organizmu (poprawiał się wraz z upływem czasu), jeżeli mam jakieś tymczasowe załamanie zdrowotne kończy się na Witaminie C 1000 i tabletkach przeciwzapalnych. Przez okres stosowania nie chorowałam na zapalenie zatok, nie stosowałam antybiotyków. Ustąpiła skłonność do mdłości oraz bolesność w prawym górnym kwadracie pod żebrami. Przestałam stosować Kreon 25 tys.. Moje ogólne samopoczucie jest lepsze, czuje się silniejsza, pojawiają się jeszcze delikatne załamania organizmu pod kątem odpornościowym i męczliwości. Zmiana jaka nastąpiła dotyczy również tego, że mogę sobie pozwolić na małe odstępstwa w diecie na przykład zjedzenie pizzy bez konsekwencji (oprócz tego że pójdzie mi w biodra), hamburgera, ciasta np. tortu, sałatki z majonezem, oczywiście nie jem tego wszystkiego na raz, ale po zjedzeniu pizzy mogę zjeść deser i nie mam mdłości, wymiotów, biegunki.
To wszystko decyduje o tym , iż nadal chcę stosować nalewki jako uzupełnienie mojego leczenia. Czuję i widzę u siebie zbyt dużo plusów od dłuższego czasu.

Anna M.”

Podsumowanie.

Od momentu wdrożenia leczenia ziołowego samopoczucie Pani Anny M. jest dużo lepsze.

Ani razu wynik ALAT nie przekroczył normy (w okresie sprzed leczenia ziołowego miało to miejsce w przypadku 4 oznaczeń (patrz wyżej).

Średnie wartości GGTP spadły o około 100 IU/ml w porównaniu ze średnimi z poprzednich 5 lat.

Średnie wartości ALP spadły o około 50 IU/ml w porównaniu ze średnimi z poprzednich 5 lat i obecnie są unormowane.

Wyniki GGTP nadal są podwyższone, co nie zmienia faktu i nie podlega dyskusji, że w tym konkretnym JEDNYM przypadku Pani Anny M. leczenie PSC za pomocą preparatu ziołowego przynosi konkretne, długofalowe rezultaty (obecnie od 11 miesięcy jest lepiej – na dzień 15.01.2019 r.).

Przyznam się, że rezultaty bardzo mnie zaskoczyły!

Widzę potrzebę dalszego leczenia Pani Anny i wdrożenia podobnego leczenia u innych chorych z PSC, a szczególnie u pacjentów, u których zdiagnozowano PSC ponad wszelką wątpliwość.

Oczywiście dysponuję pełną dokumentacją (zeskanowaną) i potrafię powyższe doniesienia udokumentować.

Opisuję ten przypadek, aby inni pacjenci z PSC podjęli próby leczenia ziołowego, u mnie, czy u innych zielarzy. Myślę, że warto próbować, a powyższe zestawienie wyników badań powinno Państwa przekonać do próby. Ja mogę leczyć w miesiącu tylko 8 osób, ale fitoterapeutów w Polsce jest więcej.

Autor: Jarek Chojnacki – tel. 602 172 907
Data publikacji: 7 stycznia 2019 roku