Czat codziennie 21:00 | Poczta | Lista dyskusyjna | Poezja | Galeria Medialna | SKLEPIK | PORTAL o HBV | ZIOŁOLECZNICTWO
hcv
wzw

:: Choroba   :: Diagnostyka   :: Leczenie   :: Kontakt   :: O Stowarzyszeniu   :: Strona główna  


ŻYCIE NA BOMBIE


"Głos Tygodnik Nowohucki"
1 lipiec 2005 rok

W 2001 roku, wiosną wysłuchałem telewizyjnej audycji na temat wirusowego zapalenia wątroby. tam usłyszalem, że zarażeni wirusem C żyją około 20 lat od momentu zakażenia. Wyliczyłem sobie, że ten moment właśnie nadchodzi i bardzo mi się zachciało żyć...

Mówić czy nie? Koledzy w pracy mogą zachowywać się różnie, nawet ręki nie podać, ale koledzy mojego Rozmówcy wiedzą, że jest chory. O jakiej chorobie mówimy? O żółtaczce typu C.

Wirus żółtaczki ma trzy odmiany: A,B,C, a problem stwarzają te dwie ostatnie. - Mnie ta choroba dotknęła, tak jak około 800 tys. Polaków, bo najprawdopodobniej tylu ludzi w naszym kraju jest nią zarażonych. Wiele osób nawet nie wie, że choruje, bo nie prowadzi się badań przesiewowych. Owszem, w zakładzie pracy, w ramach badań okresowych wykonuje się inne badania laboratoryjne, ale na wirusowe zapalenie wątroby, nie - a podwyższony poziom tzw. Alat i Aspat powinien wzbudzić pytanie, czy czasem coś złego nie dzieje się z wątrobą?

Żółtaczka typu C zagraża bowiem najbardziej temu największemu ludzkiemu organowi, tej wewnętrznej fabryce człowieka, odpowiadającej za setki procesów chemicznych warunkujących dobre funkcjonowanie naszego organizmu. Gdy niszczy ją wirus, najważniejszym jest zakończyć jego szkodliwe oddziaływanie. Dziś jest to już możliwe. Leczenie polega na terapii skojarzonej : interferonu i rybawiryną. Szanse na wyleczenie szacuje się na 60 proc. - Choroba ujawnia się zwykle przy okazji zabiegów chirurgicznych, przy okazji badań przed szczepieniem na żółtaczkę. Wtedy na pacjenta spadają dwa problemy: nie dość. że czeka go poważny zabieg, to jeszcze dowiaduje się, że jest chory na inną poważną chorobę... Taka wiadomość potrafi ogłuszyć i wprawić w rozpacz.

Lekarze pierwszego kontaktu zazwyczaj niewiele na temat żółtaczki typu C mówią. Najgorsze jest to, że praktycznie nie prowadzi się leczenia. Bo leczenie jest drogie. Współczesne polega na przyjmowaniu zastrzyków z interferonu, w cyklu 48 tygodni. Wprawdzie wraz z upływem lat koszt terapii zmniejszył się - o ile cztery lata temu leczenie kosztowało około 100 tys. zł, to dziś kwota ta spadła do 40 tys. zł, ale jest to nadal duża suma...

Teoretycznie leczeniem żółtaczki zajmują się w Krakowie trzy szpitale: Klinika Chorób Zakaxnych AM, przy ul. Śniadeckich, oddział zakaźny w Szpitalu im. Jana Pawła II i oddział zakaźny Szpitala im. S. Żeromskiego, ale praktycznie w tym ostatnim tylko diagnozuje się żółtaczki i wykonuje biopsje.

Jak wygląda kwalifikacja do leczenia - opowiem na własnym przykładzie. Lekarz zakładowy często mówił: "pan ma żółte oczy", ale i on i ja skłonni byliśmy przypisywać to mojej ciemnej karnacji. Przed rokiem 1989 zakażenie wirusem typu C nie było w Polsce wykrywalne, nie były prowadzone badania w tym kierunku. W roku 1989 albo 1990 nie pamiętam dokładnie, ponieważ miałem podwyższone wyniki prób wątrobowych, zostałem skierowany na takie badanie do Szpitala im. Żeromskiego. Wynik badania pod kątem HBS był "minusowy", ale wykonano badanie na HCV. Z wynikiem pozytywnym - byłem zaażony wirusem żółtaczki C. To najbardziej podstęny wirus, nie występują przy nim objawy charakterystyczne dla wirusów "A" i "B".

- Można chorować długie lata, nie wiedząc o tym. Tak było w moim przypadku. Podejrzewam, ze zostałem zakażony w 1978 roku, byłem wówczas operowany i miałem przetaczaną krew. Powiedziano mi : no cóż, trzeba z tym żyć, bo nie ma na to leczenia...

Przez następnych pięć lat nie pokazywałem się u lekarza. Bo po co? Nie chciałem widzieć, jak lekarz się męczy, bo niczego budującego pacjentowi nie potrafi powiedzieć! Oszczędny tryb życia, odpowiednia dieta "wątrobowa", odstawienie alkoholu - tak sobie żyłem. Do 2001 roku, kiedy wysłuchałem telewizyjnej audycji na temat wirusowego zapalenia wątroby. Usłyszałem wtedy, że zakażeni żółtaczką typu C, zwykle przeżywają z tą chorobą około 20 lat od momentu zakażenia. Wyliczyłem sobie, ze ten moment właśnie nadchodzi i bardzo mi się zachciało żyć. Pomyślałem: coś trzeba robić. Spotkałem kogoś, kto miał podobny problem i był w trakcie leczenia w Klinice Chorób Zakaźnych AM. Poszedłem tam prosto z ulicy. Najpierw usłyszałem, że nie mogą mnie przyjąć, że musze mieć skierowanie... Więc już chciałem się wycofać. Lekarka zapytała dlaczego przyszedłem dopiero po tylu latach - ostatnie wyniki badań miałem sprzed 5 lat? Opowiedziałem o audycji i o tym, ze żal mi życia. Po tygodniu zadzwonił telefon: proszę się zgłosić, jutro robimy biopsję. Pani doktor stwierdziła, że wiek i stan mojej wątroby nie pozwalają na czekanie. A okazją dla takiego przyśpieszenia biegu rzeczy były badania kliniczne przed zarejestrowaniem w Polsce leku na żółtaczkę, sponsorowane przez producenta. I tak rozpocząłem leczenie, za które zapłaciła ta firma... Ponieważ objawy uboczne terapii mogą być różne, początek leczenia spędziłem w szpitalu. W moim przypadku okazały się do zniesienia - czułem się jakbym miał grypę. Przez 48 tygodni brałem zastrzyki. Leczyłem się i pracowałem - nie informowałem o chorobie w zakładzie pracy: wiedzieli o niej tylko moi współpracownicy. Także jakichś specjalnych względów z tej racji nie oczekiwałem.

Niestety, po zakończeniu leczenia okazało się, ze wirus nie został zniszczony, tylko osłabiony. Pozostaję nadal pod opieką szpitala, mam wyznaczone wizyty, ich częstotliwość zależy od wyników badań. Mogę powiedzieć, że w moim przypadku jest na tyle dobrze, albo nie aż tak źle. Mój wiek raczej nie pozwala na powtórną terapię. Na codzień staram się dbać o własne zdrowie, sposób odżywiania. Wiele też zawdzięczam żonie, ktora jako pielęgniarka świetnie zna problem. zona jest zdrowa, zdrowe również są moje córki. Do tej pory nigdy nie korzystałem z sanatorium, teraz tak. Wyjeżdżam do Długopola w Kotlinie Kłodzkiej.
Po ukończeniu leczenia bardziej zainteresowałem się moją chorobą. Sam tego doświadczyłem i wiem, że do dzisiaj zapalenie wątroby typu C jest chorobą nadal mało rozpropagowaną, choć dotyka wielu ludzi, jak się okazało nawet w moim najbliższym otoczeniu. Czytam specjalistyczne wydawnictwa, przeglądam strony internetowe.
Na ile mogę, staram się służyć radą i doświadczeniem w zmaganiach z chorobą innym. Ale wiem, że po wykryciu choroby, wielu pacjentów nie jest kierowanych do specjalistycznej przychodni. Są więc faktycznie pozostawieni sami sobie.

W tym roku krakowski oddział Narodowego Funduszu Zdrowia nie podpisał żadnego kontraktu na rozpoczęcie leczenia wirusowego zapalenia wątroby typu C. Są konczone terapie rozpoczęte w roku ub., ale nowe nie były podejmowane.

Walka z wirusem żółtaczki typu C jest trudna, wirus jest podstępny, ulega szybkim mutacjom. U jednych leczenie odnosi skutek u innych nie, albo przynosi poprawę na parę lat.
Liczbę chorych w Polsce szacuje się tylko wedle raportów Głównego Inspektoratu Sanitarnego, a z drugiej strony uważa się, ze niemal 95% zakażonych nie wie o swojej chorobie!
O ile badanie w kierunku HIV można zrobić za darmo i bez skierowania, to pacjent podejrzewający zakażenie HCV u siebie musi udać się do lekarza rodzinnego, prosić go o skierowanie do lekarza chorób zakaźnych, a u niego z kolei - prosić o skierowanie na badanie, którego często nie dostanie ze względów finansowych. Ostatnio, na jednym z naszych spotkań, kobieta mająca 65 lat skarżyła się, ze nie może ukończyć leczenia, ponieważ jest za stara i z tego względu Fundusznie chce przeznaczyć środków na dokończenie leczenia - jeszcze przez 8 tygodni. Pytam czy ona ma umrzeć?

Wiem, że sam moment otrzymania informacji o chorobie bywa trudny, brzmi to bowiem w dzisiejszej rzeczywistości polskiej służby zdrowia niemal jak wyrok...
W końcu musi ktoś te grupę chorych zauważyć! - podkreśla mój Rozmówca. Jest nas - ludzi z żółtaczką typu C spora grupa, ale nie mamy jeszcze siły przebicia w NFZ. Powstało Stowarzyszenie Pomocy Chorym z HCV Prometeusze. Wiele informacji na temat samej choroby, możliwości leczenia można znaleźć na stronie internetowej Stowarzyszenia. Wystarczy wrzucić w wyszukiwarkę hasło "Prometeusze". Działa także krakowski Oddział Stowarzyszenia, a w nim można kontaktować się z Pawłem Myśliwcem - tel. 419 24 97 lub z Agnieszka Godek - tel. 633 44 99.

Wysłuchała
Krystyna Lenczowska



Powrót »



Nieinwazyjne Badanie Wątroby
fibroscan
»
Ważne!
::Nowe Leki przy HCV
::Artykuły medyczne
::Artykuły prasowe
::Szpitale i poradnie
::ZIOŁOLECZNICTWO
::SKLEPIK ZIOŁOWY
::Felietony Prometeuszy
::Słownik medyczny
::Linki medyczne i inne
::Top lista i liczniki
::ATLAS ZIÓŁ
»
Prometeusze
Kontakt ze Stowarzyszeniem
tel. kom.: 602 172 907
lub tel. stacjonarny:
75 612 00 99 (nowy)
::Pomoc psychologiczna
::Kilka ważnych pism
»
FAQ przeczytaj koniecznie
:: Czy prawidłowy poziom transaminaz (Alat i Aspat) wyklucza obecność zakażenia HCV?
:: Czy można zakazić się poprzez kontakty seksualne?
:: Jakie jest ryzyko przeniesienia (transmisji) HCV z zarażonej matki na dziecko?
:: Jakie są objawy zakażenia wirusem HCV i choroby, jaką ten wirus wywołuje?
:: Czy Hepatitis C można wyleczyć?
:: Jakie leki obecnie są stosowane w leczeniu HCV?
:: Czy zakażeni HCV powinni się szczepić przeciwko HBV (wzw typu B)?
:: Czy można się zakazić od domownika, który jest HCV+?
:: Jak zostać członkiem Stowarzyszenia PROMETEUSZE
»
Nasze Akcje
:: HCV za Kratkami
»
Nasi Partnerzy:

diagnostyka

synevo

Herbapol Poznan
»
Podziękowania
:: Członkom Honorowym
:: Firmom:
AbbVie
za grant i pomoc w modernizacji Serwisu Prometeuszy w 2016 roku

Synevo
Sanofi - Aventis
Poznańskie Zakłady Zielarskie Herbapol S.A
Gilead

:: Polskiej Grupie Ekspertów HCV
:: Wszystkim lekarzom, którzy wspierają nasze działania
:: Władysławowi Rysiowi i Zbigniewowi Barteczka za wiersze. Brunowi za "koraki" i aukcje charytatywne.
:: Maciejowi, Monice oraz Ewelinie i wszystkim psychologom za pomoc chorym
:: Naszym webmasterom i administratorom:
Arturowi i Włodkowi,
oraz Piotrowi, Tygrysowi, Ktosi i Andzi
:: Wszystkim za wpisy do księgi gości
:: Wszystkim, którzy wspierają naszą akcję
:: Aptece "Królewskiej" z Wałbrzycha

apteka krolewska
»
Wspieramy
3 kafki - hostele
akcja Pajacyk
wielka orkiestra świątecznej pomocy

Nasze konto: ING Bank Śląski o/Wałbrzych 61 1050 1908 1000 0022 7301 0526


intermedis - fibroscan


hcv


Hepatic Medical


reklama, tworzenie stron, hosting, wałbrzych, wizytówki, poligrafia

hcv

Copyright © 2001-2017    Prometeusze    All rights Reserved.